kawiarniogalerioczytelnia

*warszawa praga *internet z nieba *handelek (*fotki *książki *badziki)

piątek, 25 lipca 2008

Jan Kriwol wśród wielkich tego miasta

Czczenie rocznic śmierci jest jeszcze bardziej krępujące niż rocznic urodzin. Tak czy owak, intencja jest przednia: ku pamięci Herberta, który okrągłe dziesięć lat temu zszedł był. Obchody będą wielkie. Multimedialny spektakl w wielkim warszawskim miejscu (Placu Krasińskich w Warszawie przed barokową fasadą Pałacu Rzeczypospolitej), przygotowali wielcy jeszcze za życia: wielcy aktorzy (Dałkowska, Ostaszewska, Jan Peszek, Chyra) zagrają u wielkiej gwiazdy teatru offowego (Marcin Liber), do wizualizacji ze zdjęć wielkiego fotografa (Niedenthal) przy akompaniamencie wielkich muzyków (duet Możdżer-Piotrowicz). W tym creme de la creme znalazł się nasz człowiek i zdjęcie jego autorstwa, które posłużyło za materiał do plakatu anonsującego wydarzenie, prześwietnemu poznańskiemu studiu Huncwot. Plakat wisi "wszędzie" a mówimy o Janie Kriwolu.

czwartek, 24 lipca 2008

Nowe ognisko Sztuk Wszelakich na Pradze Południe

Artystyczna przestrzeń praska wzbogaciła się o nowych sąsiadów! Zagnieżdzili się na Lubelskiej 30/32, tuż pod nosem Komuny Otwock, Pracowni Wschodniej, Sceny Lubelska, Fundacji "Zmiana Organizacji Ruchu" oraz obok... siedziby Straży Miejskiej a konkretnie w ich dawnej sali gimnastycznej. Sporą przestrzeń zajęła tak liczna grupa artystów, że mogliby tam swobodnie grać w dwa ognie. Jednak postawili na przeprojektowanie, w wyniku czego udało się tam pomieścić takie rozmaite pomieszczenia jak wieloczynnościowa przestrzeń do działań artystycznych ze sporą sceną koncertowo-spektaklowo-performensową, galeria wystawiennicza, montażownia filmowa i dźwiękowa a także salka kinowa z funkcją pracowni multimedialnej. Daje to realną możliwość uprawiania wspomnianych w nazwie stowarzyszenia "Sztuk Wszelkich". Wszyscy członkowie reprezentują pokolenie 70-80 i czerpią swój potencjał właśnie z wysokiej liczebności, wierząc, że zapewni im to nieskończoną ilość inspiracji płynących z wzajemnych powiązań. W tym miejscu wypada wymienić wszytkich z nazwiska. Są to: Weronika Lewandowska, Dorota Masłowska, Natalia Korczakowska, Dominika Dylewska, Roma Gąsiorowska, Magdalena Popławska, Katarzyna Maciąg, Justyna Kralska, Anna Kerth, Dorota Karlikowska, Paweł Kulka, Piotr Głowacki, Marcin Cecko, Iwo Vedral, Jan Komasa, Jan Dravnel, Romuald Szpilewski, Michał Michalski, Wojciech Urbański, Zbigniew Kowalski, Krzysztof Skonieczny, Piotr Żurawski i Dawid Żakowski.

Na ich stronie można znaleźć naprawdę przepiękny i wzruszający statut (o ile statut może być piękny). Otacza ich energia radosnej siły i wielkich nadziei. To dziwne o tyle, że za patrona wzięli sobie nie kogo innego, a naszego polskiego Mescalito - Stanisława Ignacego. Oby cytat z mistrza - "Zmienić kierunek kultury nie zmieniając jej pędu", okazał się zdaniem proroczym.

poniedziałek, 7 lipca 2008

Fotorelacja z BAJZLU

Na blogu bobrowiec padło pytanie, czy ktoś ma normalne zdjęcia z tego wernisażu (b.t.w. znajdziecie tam naprawdę obszerną, nieocenzurowaną relację). My nie mamy, normalnych, bo niby jak, skoro to nie był normalny wernisaż i zwyczajnie nie dało się takich zdjęć zrobić. Stawiło się na niego około trzystu potencjalnych kobrasnejków, którzy pili wódkę z redbulem i jeden przez drugiego/drugą, pstrykali sobie nawzajem fotki. Podejrzewam, że dokumentacja tego iventu może wysączać się powoli, niespostrzeżenie i bez żadnej kontroli. Drżyjcie, którzy macie coś do ukrycia. Tak czy owak, fajnie że wpadliście. Było ekstra!

czwartek, 3 lipca 2008

Czy bajzel skończy się bajzlem?

Dziś kolejny turbowernisaż w Galerii Melon (remont dachu trwa w najlepsze, więc bawimy się wśród rusztowań i w kaskach). *Stanisław Boniecki* tegoroczny abiturient Central Saint Martins w Londynie. Zajmuje się fotografią i video. Prowadzi popularnego foto-bloga bobrowiec.ownlog.com. *Bartek Kraciuk* absolwent nowojorskiej School of Visual Arts. Fotografuje, robi video i performensy. W lipcu będzie można obejrzeć jego instalację video, będącą częścią "Atrakcji Malarskiej" w Witrynie, przy Pl. Konstytucji 4. Prace to lowcostowe dyptyki duetu modnych blogerów i jednych z najgorętszych warszawskich postaci. Prywatnie są przyjaciółmi. Ten z NY "robi" na materiałach, fotografując przedmioty. Ten z Londynu, pracuje na prostej cyfrze, fotografując ludzi i sytuacje. Ostatnio porównali swoje dokumentacje z czasu rozjazdów, kiedy ich jedyny kontakt - z racji rozłąki, ograniczał się jedynie do korespondencji mailowej. Okazało się, że obu w tym czasie zainteresowały szeroko pojęte destrukcja i zepsucie. Zdjęcia - na kontrast - złożyli w sensowną, konsekwentną i zadziwiająco harmonijną całość, zważywszy na ryzykowną zawartość merytoryczną. Prace układają się w analogowo cyfrowe, przedmiotowo podmiotowe duety. Innymi słowy zdjęcia będą o życiu (głównie na melanżu). Turbowernisaż uświetni pasująca dram&basowa oprawa muzyczna dja Ragapapa, oraz 100 puszek redbula z ze skromną wkładką, podanych w jednorazowych kubeczkach. W pobliżu praski grill Pana Rysia oraz salon gier. Profesjonalna miejscowa ochrona. PS Dziękujemy Centralnemu Domowi Qltury za wypożyczenie 200watowych 25letnich głośników, wzrostu 150cm. "Bo bez basu nie ma dramibasu". Czwartek, 3-ciego lipca, o godzinie 20.00, w Galerii Melon, na ul. Inżynierskiej 3 Serdecznie polecam